Widzimy niejednokrotnie hasła reklam internetowych, telewizyjnych czy w gazecie. Kto się tym zajmuje? Odpowiedź jest jedna- copywriter.

W naszym kraju nie jest jasno określone czym tak naprawdę zajmuje się ta profesja. Może być to zarówno osoba redagująca teksty na strony internetowe, czyli inaczej redaktor albo dyrektor kreatywny w wielkiej agencji reklamowej. Warto jednak dokładniej sprecyzować ramy tego zawodu, gdyż pozwoli to nam lepiej zrozumieć co tak naprawdę leży w jego gestii.
Jednakże głównymi zadaniami copywritera są stworzenie jak najbardziej atrakcyjnego i zachęcającego dla czytelnika tekstu, który sprawi, że odbiorca skusi się na dany produkt lub usługę. Zatem wszelkiego typu hasła reklamowe, ulotki, slogany, plakaty, ogłoszenia czy notki prasowe są dziełem właśnie copywritera.

Jest to zawód wymagający sporej kreatywności i elastyczności, gdyż wiele ciekawych haseł już padło i należy uważać by nie powielać pewnych schematów. Lekkie pióro i ostry jak brzytwa umysł nie są tu zaletami, lecz koniecznością. W tej branży bardzo łatwo o plagiat, którego jest niezwykle trudno dowieść.

Jak zostać copywriterem? Czym właściwie zajmuje się przedstawiciel tej profesji?

Sam dar pisania nie wystarczy. Przede wszystkim trzeba mieć głowę przepełnioną najróżniejszymi pomysłami, czasem śmiesznymi, czasem bardzo nowatorskimi. Dodatkowo kartka papieru i długopis. Dopiero te trzy kwestie pomoga nam stworzyć dobre hasło czy slogan. Warto wzorować się na mistrzach tego zawodu jak Robert Collier czy Claude Hopkins, dlatego też warto bardzo dobrze znać angielski, gdyż większość ciekawych materiałów o tej profesji, porad czy po prostu luźnych felietonów na ten temat jest właśnie w tym języku.

Nie można zapomnieć również, że oprócz słowa liczy się także obraz. Dlatego też niezwykle ważna jest współpraca copywritera z grafikiem, dopiero we dwójkę są w stanie zrobić spójną i atrakcyjną reklamę, stronę internetową czy plakat.
Działalność copywritera w Internecie można odnaleźć praktycznie wszędzie. Chociaż tego nie wiemy to tak naprawdę on nakłania nas do wypełniania ankiet, klikania w linki czy zapisywania się na przeróżne listy mailingowe. Takie jest właśnie jego zadanie- spowodowanie spodziewanej reakcji odbiorcy.